Manifest i postulaty Marszu Równości 2012

15 Maj

Tegoroczny Marsz Równości w Krakowie przejdzie ulicami Krakowa 19 maja, w sobotę. Zapraszamy tego dnia o 14.00 na Plac Szczepański!

 

Marsz Równości w Krakowie 2012 – manifest

Różnorodność, solidarność, równość!

Różnorodność, bo różnice stanowią o sile całej społeczności!

Solidarność, bo to jedyna droga w walce przeciw nierównościom społecznym!

Równość, bo mamy dość bycia obywatelkami i obywatelami drugiej kategorii!

Organizujemy festiwal Queerowy Maj i Marsz Równości, aby upomnieć się o prawa, które przysługują nam jako obywatelkom i obywatelom. Spotykamy się tu po to, by pokazać, że różnorodność nie jest zagrożeniem, lecz stanowi część historii naszych lokalnych społeczności i mówi o naszej sile, nie zaś słabości.

Jesteśmy w Krakowie – w mieście, które powinno być symbolem wielokulturowości i szacunku wobec nienormatywności. Nienormatywność oznacza, że każdy i każda z nas może na własny sposób określać siebie, swoją płeć czy seksualność, wychodząc poza społecznie przypisane nam normy, role i gęby. Chcemy, aby nasza lokalna społeczność, w której żyjemy i którą budujemy, stała się otwarta na różnorodność i nie spychała na margines nikogo, bez względu na sposób wyrażania siebie, swojej płci i seksualności, wyznawaną religię, bądź bezwyznaniowość, stopień niepełnosprawności, narodowość, klasę, wiek czy pochodzenie etniczne.

Mamy dość dyskryminacji i przemocy! Żądamy równych praw w życiu publicznym, społecznym i ekonomicznym!

Chodźcie z nami, jeśli Waszym marzeniem jest życie w społeczeństwie czerpiącym radość z ludzkiej różnorodności.

 

 

Postulaty Marszu Równości w Krakowie 2012

 

Apelujemy o podjęcie kroków zmierzających do ograniczenia przemocy rówieśniczej motywowanej homofobią. Konieczne jest wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej uwzględniającej przeciwdziałanie homofobii w szkołach a także w edukacji przyszłych nauczycieli i nauczycielek.

Edukacja taka jest zgodna m.in. z podstawą programową i innymi krajowymi regulacjami. Statystycznie w trzydziestoosobowej klasie minimum jedna uczennica/uczeń nie jest heteroseksualny/a. W Polsce, w związku z powszechną, wynikającą m.in. z niewiedzy homofobią, takie dziecko żyje w ciągłym lęku, jest narażone na przemoc fizyczną i psychiczną, zarówno ze strony rówieśników, jak i rodziców, nauczycieli/ek i innych osób. Poczucie zagrożenia, życie w stałym stresie ma wpływ na wyniki w nauce, skutkuje niskim poczuciem własnej wartości, prowadzi do wyalienowania, samotności i depresji, często samobójstw.

Pedagożki i pedagodzy wyposażeni w wiedzę dotyczącą przemocy motywowanej uprzedzeniami, przemocy wobec kobiet, mowy nienawiści i zbrodni z nienawiści/przestępstw motywowanych uprzedzeniami, a także reagowania w sytuacjach, kiedy jesteśmy świadkami dyskryminacji, albo wtedy, gdy problem dyskryminacji pojawił się w szkole, mogą wcześniej i skuteczniej reagować na sytuacje zagrażające bezpieczeństwu dzieci i młodzieży.

Domagamy się wprowadzenia nowelizacji kodeku karnego zrównującej poziom ochrony prawnokarnej przed drastycznymi i najczęściej występującymi w praktyce przejawami dyskryminacji, jakimi są zamachy na integralność cielesną, godność lub cześć motywowane uprzedzeniami (przestępstwa z nienawiści i mowa nienawiści). W sytuacji, gdy przestępstwa te są motywowane rasizmem, ksenofobią lub stoją za tym powody religijne, stanowią oddzielne, kwalifikowane typy przestępstw. Jednak w sytuacji, gdy podobne czyny popełniane są w związku z płcią, orientacją seksualną, wiekiem lub niepełnosprawnością osoby lub grupy społecznej mają zastosowanie tylko typy podstawowe przestępstw służących ochronie tych dóbr. Przykładami przestępstw motywowanych homofobią i transfobią są ostatnie ataki za pomocą petard dymnych na biuro poselskie Anny Grodzkiej i w trakcie imprezy benefitowej na festiwal Queerowy Maj.

Domagamy się poważnego traktowania tego rodzaju przestępstw oraz ich skutecznego ścigania i karania. Także wymiar sprawiedliwości i funkcjonariusze organów ścigania mają obowiązek traktowania wszystkich bez dyskryminacji.

Domagamy się przyjęcia ustawy o związkach partnerskich, która regulowałaby sytuację prawną związków między osobami tej samej i różnej płci, które nie są małżeństwami. Jak wynika z danych z ostatniego, przeprowadzonego w 2002 r. Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań, w którym po raz pierwszy wyodrębniono partnerów jako osobny typ rodziny w Polsce prawie 400 tys. osób żyło wówczas w związkach partnerskich, tworząc prawie 200 tys. rodzin, z czego połowa wychowywała dzieci.

Większość polskich przepisów prawnych, z nielicznymi wyjątkami, traktuje nawet żyjących razem od 30 lat partnerów/ki jako osoby sobie obce. Rozróżnienie praw i obowiązków osób pozostających w związkach nieformalnych w stosunku do osób, które zwarły związek małżeński i to w sytuacji, gdy osoby te nie mają prawa wstąpić w związek małżeński jest nieuzasadnione i dyskryminujące. Stoi w sprzeczności z art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który zakazuje dyskryminacji m.in. w życiu społecznym z jakiejkolwiek przyczyny, a więc także ze względu na płeć i orientację seksualną osób pozostających we wspólnym pożyciu.

Projekt aktualnie złożonej w Sejmie ustawy zakłada, m.in. że partnerzy byliby uprawnieni do dziedziczenia po sobie jak małżonkowie i byliby zaliczeni do pierwszej grupy spadkowej w podatku od spadków i darowizn, a ponadto byliby uprawnieni do zachowku po partnerze zmarłym w trakcie trwania umowy. Partnerzy byliby także uprawnieni do wspólnego rozliczania uzyskanych dochodów w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych, uzyskania zabezpieczenia społecznego po zmarłym partnerze, czy też wstąpienia w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, w którym zamieszkiwali w trakcie trwania umowy związku partnerskiego. Ponadto uzyskiwaliby prawo do wzięcia urlopu opiekuńczego w celu sprawowania opieki nad chorym partnerem, prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz prawo do ubiegania się po zmarłym partnerze o rentę rodzinną, na takich samych zasadach jak małżonkowie, prawo do wstąpienia w stosunek najmu lokalu mieszkalnego po zmarłym partnerze, prawo do wspólnego ubiegania się o członkostwo w spółdzielni i ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego po zmarłym partnerze na takich samych zasadach jak małżonkowie. Partnerzy mieliby także prawo do dysponowania wkładem pieniężnym na rachunku bankowym na wypadek śmierci partnera oraz prawo do pochowania zmarłego partnera, a także chronienia autorskich praw osobistych zmarłego partnera. Mogliby odmówić składania zeznań w postępowaniu cywilnym, karnym, podatkowym lub administracyjnym, na takich samych zasadach jak małżonkowie. Kwestia uregulowania prawnego pożycia par jednopłciowych staje się coraz częściej przedmiotem aktywności orzeczniczej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W niedawnej opinii Rzecznika Generalnego Trybunału w sprawie Jürgen Römer p-ko Freie und Hansestadt Hamburg (C-147/08) podniesiono, że nieregulowanie poprzez prawo pożycia par jednopłciowych stanowi dyskryminację z powodu orientacji seksualnej, choć kwestia ta nadal jest wyłączną kompetencją Państw Członkowskich UE. W opinii również podkreślono, że pary jednopłciowe muszą mieć dostęp do świadczeń pracowniczych na równych prawach z małżeństwami we wszystkich 27 krajach UE.

Chcemy uregulowania sytuacji prawnej i poprawy rzeczywistej sytuacji osób transpłciowych. W Polsce brak jest ustawowych regulacji prawnych dotyczących korekty płci metrykalnej. Obecnie procedury prawne korekty płci określa tylko i wyłącznie orzecznictwo – od roku 1995 istnieje możliwość wystąpienia z powództwem z art. 189 k.p.c. o ustalenie płci – zmiana odbywa się w procesie sądowym, w którym osoba transpłciowa musi pozwać własnych rodziców.

Społeczny system opieki zdrowotnej nie przewiduje refundacji zabiegów związanych z korektą płci cielesnej i hormonoterapii. Brak jest regulacji prawnej dotyczącej procesu wymiany uzyskanych przed korektą prawną płci świadectw pracy, dyplomów i innych dokumentów dotyczących kwalifikacji i doświadczeń zawodowych itd.

Apelujemy o zwrócenie uwagi na sytuację osób, które doświadczają dyskryminacji wielokrotnej – to znaczy osób, które należą do kilku narażonych na dyskryminację grup: są kobietami, lesbijkami, mają jakiś rodzaj niepełnosprawności, są uchodźczyniami itd. W ciągu ostatnich miesięcy zdarzyło się w Polsce kilka przypadków deportacji kobiet i mężczyzn narażonych w swoich krajach pochodzenia na poważną przemoc lub utratę życia z powodu orientacji seksualnej. Wykluczenia doświadczają także osoby LGBT o niskim statusie materialnym. Dlatego też jesteśmy przeciwne/przeciwni przesadnej komercjalizacji naszej seksualności. Bądźmy solidarne i solidarni w kryzysie. Bądźmy solidarne i solidarni także z tymi, które i którzy z różnych przyczyn nie mogą być tu dziś z nami! Także z tymi, których nie stać na to, by iść razem z nami.

Domagamy się także, by rząd polski wprowadził i realizował kompleksową politykę antydyskryminacyjną i społeczną, która będzie przeciwdziałać wykluczeniom i dyskryminacji ze względu na różne przesłanki we wszystkich obszarach życia społecznego. Od kilku lat obserwujemy zjawisko przenoszenia ciężaru odpowiedzialności za przeciwdziałanie dyskryminacji na barki organizacji pozarządowych i grup nieformalnych, które często bez jakiegokolwiek wsparcia władzy, jako jedyne podnoszą problem wykluczeń i praktyk dyskryminacyjnych. Żądamy, by rząd polski przestał nas traktować jako obywatelki i obywateli drugiej kategorii i wziął odpowiedzialność za politykę antydyskryminacyjną. Nie chcemy stadionów, żądamy szkół bez homofobii i ochrony prawnej. Walczymy o równości, bo w społeczeństwach bez nierówności, żyje się lepiej. Dwadzieścia dwa lata po prowadzeniu ustroju demokratycznego i kapitalizmu w Polsce spotykamy się z arogancją ze strony władz, doświadczamy rosnących nierówności ekonomicznych, nieprzemyślanych i fasadowych działań rządu w prowadzeniu polityki społecznej. Mamy za to drogie w utrzymaniu stadiony i autostrady, na które nas nie stać. Wkurzmy się! 

Dlaczego QUEEROWY MAJ organizowany jest między 17 z 21 maja?

 

Międzynarodowy Dzień Przeciwko Homofobii (ang. International Day Against Homophobia, IDAHO) – obchodzony jest dla upamiętnienia 17 maja 1990 roku, kiedy to oficjalnie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), działająca na szczeblu międzynarodowym w ramach ONZ i skupiająca 193 kraje członkowskie, wykreśliła homoseksualność z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. W dokumencie stwierdzono również, iż żadna orientacja seksualna (w tym homoseksualna) nie powinna być przez nikogo traktowana jako zaburzenie. W lutym 1993 roku Komitet Nadużyć w Psychiatrii, działający w ramach Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, opublikował oświadczenie, iż  terapia konwersyjna, której najczęściej poddawano osoby homoseksualne twierdząc, że homoseksualizm można i trzeba leczyć, jest nieetycznym nadużyciem psychiatrii, któremu należą się sankcje ze strony środowiska profesjonalistów.

W Międzynarodowym Dniu Przeciwko Homofobii podkreślamy, że to homofobia jest czymś haniebnym i to z nią należy otwarcie walczyć. IDAHO to dzień szczególnie wyraźnych akcji społecznych, podejmowanych jednocześnie przez wiele grup na całym świecie, organizowanych często w przestrzeni publicznej (manifestacje, happeningi, inauguracje kampanii), które są wyrazem sprzeciwu wobec homofobii, w tym dyskryminacji i przemocy dotykającej osoby nie-heteroseksualne.

Zgodnie z art. 32 Konstytucji RP do zasad ogólnych obowiązujących w Polsce należą zasada równości wszystkich wobec prawa oraz zakaz dyskryminacji w życiu społecznym, politycznym i gospodarczym.  Podobnie art. 11 kodeksu pracy zakazuje dyskryminacji m.in. ze względu na płeć.

W 2010 roku w związku z obchodami Międzynarodowego Dnia Przeciwko Homofobii przedstawiciele Komisji i Parlamentu Europejskiego – m.in. Vivianne Reding i Jerzy Buzek – w oficjalnych wystąpieniach sprzeciwili się homofobii i wezwali do walki z tym uprzedzeniem i jego konsekwencjami. W ubiegłym roku Jerzy Buzek podkreślił w wystąpieniu inaugurującym majową sesję plenarną Parlamentu Europejskiego, że Unia sprzeciwia się „dyskryminacji we wszystkich dziedzinach, zarówno w Europie, jak i poza nią”, a „homofobia nie jest wyjątkiem”. „Zobowiązanie do obrony dyskryminowanych zawarliśmy w naszych najważniejszych aktach prawnych: w Traktacie i Karcie Praw Podstawowych. Będziemy tego zobowiązania dotrzymywać” – powiedział były przewodniczący.

Zgodnie z art. 21 Karty Praw Podstawowych UE, wszelka dyskryminacja ze względów rasowych, etnicznych, społecznych; z uwagi na płeć, rasę, kolor skóry, cechy genetyczne, język, religię, poglądy, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną, jest zakazana.

 

Statystycznie rzecz biorąc każda na każde 100 osób przypada minimum 5 do 10 osób nie-heteroseksualnych, w tym jedna transpłciowa. Spychanie nas na margines, stosowanie wobec nas przemocy, grożenie nam, przemilczanie naszego istnienia, zmuszanie wielu z nas do „ukrywania się” (poprzez zastraszanie i przemoc psychiczną, fizyczną, seksualną) jest nieludzkie, skutkuje poważnymi konsekwencjami – cierpieniem, ograniczaniem wolności itd. W wielu miejscach na świecie dochodzi nieustannie do torturowania, znęcania się oraz zabójstw osób ze względu na ich orientację seksualną. W wielu krajach ujawnienie swojej orientacji jest wręcz niemożliwe, gdyż naraża na ogromne niebezpieczeństwo.

 

Apelujemy nie tylko o powstrzymanie się od dyskryminacji i przemocy. Apelujemy do każdej i każdego z Was o udział w Marszu Równości i innych wydarzeniach w ramach festiwalu Queerowy Maj, aby w ten sposób wyrazić swoją solidarność, zaangażowanie na rzecz najważniejszych demokratycznych wartości, a jednocześnie sprzeciw wobec nienawiści i przemocy. Włączcie się w walkę o wolność i równość.

 

 

 

 

 Komitet Organizacyjny Marszu Równości i festiwalu Queerowy Maj w Krakowie

 

Reklamy